MUZEUM HISTORII MIASTA ZDUŃSKA WOLA

Tym, którzy między Ziemią a Niebem

I znów przychodzi nam w związku z Dniem Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym dopisać do długiej już listy bliskich i kochanych osób tych, których pożegnaliśmy na zawsze spośród zduńskowolan, kolejne postacie. Ten smutny rok rozstań na zawsze, szczególnie pogłębia nasz żal i żałoba po stracie najwybitniejszego Polaka-Papieża Jana Pawła II czy równie wielkiego autorytetu moralnego chrześcijańskiego świata-Brata Rogera z Taizé, zamordowanego podstępnie w czasie modlitwy. Obaj byli dla zduńskowolan i całego świata wyjątkowym oparciem. Pożegnaliśmy też naszych wielkich patriotów, takich jak choćby Jan Nowak Jeziorański- "Kurier z Warszawy", który w czasie okupacji znalazł schronienie u bohaterskiego zduńskowolanina Jana Libsza, zamordowanego w Łodzi w 1944 r.

Otaczając modlitwą wszystkich naszych Zmarłych, wspomnijmy dziś tych, z którymi rozstaliśmy się ostatnio, a których dobroć, pracę i serce dla Zduńskiej Woli zachowamy na zawsze. Byli to m.in.: Tadeusz Kościan-nauczyciel, harcerz, filatelista, autor "Kalendarium Zduńskiej Woli, Jan Pogonowicz-ze znanego w mieście od pokoleń rzemieślniczego, stolarskiego rodu, Leszek Zieleźnicki-włókiennik, syn twórcy wielu okolicznych szkół rolniczych-Jana, Elżbieta Borkiet-emerytowana urzędniczka, przez wiele lat związana zawodowo z Urzędem Miasta Zduńska Wola, Mieczysław Borkiet-wieloletni pracownik "Zwoltexu", a w wojennym dzieciństwie młodociany robotnik, Adam Koziński-nauczyciel historii w I LO, Mieczysław Henryk Skiedrzyński, którego ród wywodzi się z Grabii, nauczyciel akademicki związany z Politechniką Łódzką, wielki społecznik, który dużą część swego dobrego życia poświęcił Sędziejowicom, Felicja Godlewska-żona cenionego powojennego geodety miejskiego-Antoniego, Jan Ścibiorek-życzliwy sąsiad uwikłany w skomplikowaną rzeczywistość PRL i pracę w Komitecie Miejskim PZPR w Zduńskiej Woli, Kazimierz Mikołajewski-były kierownik nie istniejących już zakładów WUKO, Janina Cieślik-mama żony legendarnego twórcy zduńskowolskiej "Solidarności" Romana Jarmuszkiewicza, pozbawionego obywatelstwa w stanie wojennym wygnańca z Ojczyzny do Szwecji, ks. Stefan Batory-dobry, mądry, pełen miłości dla każdego człowieka Orionista, który w powstańczej Warszawie uratował życie późniejszemu arcybiskupowi i sekretarzowi Episkopatu Polski Bronisławowi Dąbrowskiemu, Stanisław Piotrowicz-ceniony pedagog z rodziny o wielopokoleniowych tradycjach nauczycielskich i patriotycznych, Janina Banat z d. Kalinowska-żona malarza-marynisty Kazimierza Banata, twórcy o gołębim sercu, Teresa Szaniawska-synowa najwybitniejszego burmistrza przedwojennej Zduńskiej Woli-Tadeusza, prof. Barbara Wachowska z Katedry Historii Najnowszej Polski i prof. Waldemar Michowicz z tego samego Instytutu Historii UŁ-naukowcy, którzy wykształcili kilka pokoleń zduńskowolskch historyków i w swoich badaniach podejmowali tematykę dziejów naszego miasta i regionu, Marek Sławiński-właściciel miejscowego zakładu fotograficznego, zawsze chętnie wspomagający darowiznami lokalne działania kulturalne, robotnicy przymusowi Stefan Frontczak i Helena Jagiełło-żona bohaterskiego kolejarza z Karsznic-Ignacego Jagiełły, zmarłego w sierpniu ub. r., który nie doczekał upragnionego awansu do stopnia porucznika. Awans przyszedł pośmiertnie, w czerwcu br. Wszystkim naszym Zmarłym, tym ostatnio i tym sprzed lat, przed wiekami, dajemy nowe życie, dzięki naszej wdzięcznej pamięci oraz kontynuacji ich dzieła.

 

 

Jerzy Chrzanowski