W ciągu niespełna dwustu lat od swego powstania Zduńska Wola zmieniała nie tylko swoje granice ale również architektoniczne oblicze. W I połowie XIX w. maleńka osada rolniczo-handlowa o nazwie Czekaj, wyrosła w XVIII w., z kilkudziesięcioma wiejskimi, drewnianymi chatami, niewielkim kościółkiem i tylko częściowo murowanymi zabudowaniami folwarku, zmieniała się w fabryczne miasto. Zaczęły powstawać częściej murowane domy, a w końcu XIX w. całe ulice z rządem kamienic i duże obiekty fabryczne. W okresie międzywojennym powstawały budynki instytucji publicznych tj. szkoły, elektrownia, rzeźnia miejska, a w budownictwie mieszkaniowym dominowała architektura jednorodzinna dla zamożnych i budowa domów z mieszkaniami pod wynajem dla znaczniejszej grupy robotników fabrycznych. Pierwsze bloki zaczęto budować już w okresie międzywojennym na potrzeby osiedla kolejowego Karsznice. Po II wojnie światowej wygląd miasta zmieniła spółdzielczość mieszkaniowa, która w tym roku obchodzi półwiecze swojej działalności. Najpierw budowano bloki z cegły, a po uruchomieniu w 1976 r. fabryki domów "Fadom" z wielkiej płyty. Dziś powracamy chętnie do budownictwa jednorodzinnego.
Tuż po otrzymaniu praw miejskich kto chciał zbudować w mieście dom i podjąć działalność produkcyjną czy handlową, otrzymywał wsparcie od założyciela miasta w postaci dogodnych podatków, jak również materiałów budowlanych. Dziedzic Złotnicki dawał osadnikom przybywającym tu z różnych stron świata place pod budowę na korzystnych warunkach, a nawet cegłę ze swojej cegielni i drewno budowlane z własnego lasu.
Jakie firmy przez długie dziesięciolecia pomagały w rozbudowie naszego miasta? Ich nazwy, jak i nazwiska właścicieli tak łatwo odchodzą w zapomnienie. Przypomnijmy zatem do kogo kierował swe kroki ten, kto chciał budować. Na przełomie XIX i XX w. najczęściej zaopatrywano się w powstałym w 1895 r. składzie braci Przedborskich w Rynku, pod numerem 22, albo u Samuela Uszerowicza przy ul. Szadkowskiej 20. Tu można było nabyć drewno budulcowe, wapno, cement, szkło, papę, gwoździe i cegłę w niewielkich ilościach. Duże zamówienia na cegłę realizowały okoliczne cegielnie: Lipowskich, Oczechowskich czy Nejmanów. Drewno budowlane i opałowe sprzedawał skład Władysława Stylera przy ul. Sieradzkiej 48. Dostarczał je również tartak Abrama Warszawskiego z ul. Łaskiej 89. Żelazo potrzebne do budowy domu: tregry, dźwigary, okucia, kątowniki, gwoździe, różne narzędzia i sprzęty można było kupić w sklepach J. Jachimowicza przy Rynku 22, Lejzora Sztajera, przy ul. Juliusza 2 czy w Domu Rolno-Handlowym Karola Truszkowskiego w Rynku, pod nr 25, istniejącym do dzisiaj. Natomiast różnego rodzaju farb, kitu, klejów itp. artykułów dostarczał sklep Wigdora Kochańskiego przy Rynku 19.
Tak niezbędny do funkcjonowania domów towar jak opał, węgiel i drewno można było w dawnej Zduńskiej Woli nabyć w składach Karola Kusego przy Łaskiej 60 i M. Judyka przy tej samej ulicy. Podobne składy opałowe prowadzili: Marianna Hofman przy ul. Szadkowskiej 17, Władysław Kisielewicz przy ul. Złotnickiego 5 i Józef Kucner przy ul. Sieradzkiej 21. Kto pamięta nasze dawne firmy budowlane i ich właścicieli, takie jak choćby Wincentego Plucińskiego, która wznosiła wiele ważnych obiektów publicznych w naszym mieście m.in. dom "Resursy" czy szpital miejski. Przynośmy też do naszego muzeum miejskiego pamiątki związane z 50-letnią historią Spółdzielni Mieszkaniowej "Lokator".
Jerzy Chrzanowski