W ostatnim czasie wyjaśniła się częściowo zagadka związana z udokumentowaniem końcowego okresu życia bohaterskiego nauczyciela ze Zduńskiej Woli Antoniego Kręcickiego. Dopomógł nam w tym emerytowany nauczyciel z Łasku Gustaw Gębura, wierny czytelnik naszej gazety. Antoni Kręcicki, ten pierwszy kierownik Preparandy Nauczycielskiej w Zduńskiej Woli, który latem 1920 r. wraz z dużą grupą zachęconej przez siebie młodzieży męskiej-szkolnej i rzemieślniczej z naszego miasta i okolic-stanął w szeregach obrońców zagrożonej przez bolszewików Ojczyzny, poległ śmiercią bohaterską. Świadkiem jego śmierci był Józef Koziński, seminarzysta z Łowicza, który był żołnierzem 201 i 205 pułku piechoty. Jednostka, w której walczył wyładowawszy się z wagonów kolejowych poszła na pobliskie łąki i tam gotowała w menażkach dla siebie kaszę. Zaatakowani przez patrol Kozaków ostrzelali ich i Kozacy uciekli. Po niedługim czasie zauważyli, że przez łąki zmierza do nich jakiś żołnierz. Okazało się, że był to A. Kręcicki. Ogromnie się ucieszyli ze spotkania i z tego, że mają kaszę i mogą go poczęstować. W trakcie posiłku nastąpił kolejny atak, tym razem silniejszej grupy kozackiej. Jedzący rozbiegli się. Część, w której byli m.in. uczniowie seminarium, a wcześniej zduńskowolskiej preparandy, schroniła się w najbliższej wsi. Kręcicki schował się w krzakach olszyny, w pobliżu miejsca posiłku. Tam dopadli go Kozacy i rozsiekali szablami. Nie wiemy nadal, w której to było miejscowości. Czy podczas odwrotu, czy ofensywy wojsk polskich? D
o Zduńskiej Woli A. Kręcicki przybył po tzw. kryzysie przysięgowym Legionów, kiedy to zwolniono go z obozu wojskowego pod Kaliszem, w Szczypiornie. Był peowiekiem. Kierował zduńskowolskim Towarzystwem Gimnastyczno-Sportowym „Zdrowie”, przemianowanym w 1922 r. na Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”. Nie wiemy dotąd, gdzie i kiedy urodził się ten bohaterski pedagog. Uczył j. polskiego, gimnastyki i śpiewu. Prowadził też musztrę z młodzieżą w okolicznych lasach (najczęściej w lesie porębskim). Z młodzieżą tą zbierał także gałązki borówkowe przeznaczone po wysuszeniu na herbatę dla wszystkich mieszkańców bursy preparandy. Do wyborów w 1919 r. był również członkiem zduńskowolskiej Rady Miejskiej. Został dokooptowany z 8 listy związków i stowarzyszeń w końcu 1918 r. Reprezentował ognisko miejscowe Zrzeszenia Nauczycielstwa Polskiego Szkół Powszechnych. Nie przyjął, po zrzeczeniu się przez pastora Gustawa Manitiusa, przewodnictwa Radzie, mimo zatwierdzenia przez władze powiatowe i wybrania go przez Radę. Natomiast chętnie został sekretarzem Rady. Protokoły pisane przez niego charakteryzuje precyzja, staranność. Pisane są bardzo równym i czytelnym pismem. W życiu prywatnym A. Kręcicki był narzeczonym Marii Imielówny, najstarszej siostry przyrodniej (z pierwszego małżeństwa ojca), nauczycielki, z którą pracował- Janiny Imielówny. Maria w okresie międzywojennym pracowała w Urzędzie Skarbowym w Łodzi. Za mąż nigdy nie wyszła. Kto posiada informacje i pamiątki dotyczące Antoniego Kręcickiego i innych peowiaków ze Zduńskiej Woli?
Jerzy Chrzanowski