MUZEUM HISTORII MIASTA ZDUŃSKA WOLA

Nasze smutne i radosne Wigilie

Zbiorowa fotografia z wieczoru choinkowego 1931r. Życzenia z okazji najpiękniejszych rodzinnych świąt naszym Najdroższym i Bliskim najprzyjemniej składa się przy wigilijnym stole i dzieleniu się opłatkiem. Nie zawsze zduńskowolanie mieli i mają to szczęście. Niekiedy zawinili czynami, które oddaliły ich od siebie na długo i daleko, a na święta zabrakło woli wybaczenia. Ale częściej podzieliły ich polityczne zawieruchy, wojny czy też poszukiwanie lepszego losu z dala od rodzinnego domu z powodu braku pracy u siebie. Ci emigranci po latach powracają, na szczęście, na Boże Narodzenie do Ojczyzny i rodzinnego miasta.

Smutne wspomnienia o losach okupacyjnych rozstań zduńskowolan zgromadzone w muzeum miejskim dzięki życzliwości naszych Czytelników powiększają się o nowe relacje i pamiątki. Ostatnio trafiły tu np. kartki świąteczne wysyłane przez robotników przymusowych i jeńców stalagów i oflagów niemieckich, a nawet przez więźniów obozów koncentracyjnych. Wzruszają najbardziej te wykonane ręcznie, z ułamkiem opłatka wykonanego w warunkach więziennych. Niektóre z nich będzie można obejrzeć na prezentacji przygotowanej dla młodzieży szkolnej na czas tegorocznych ferii świątecznych. Dziś są one znakomitą pomocą dydaktyczną. Uczą nasze dzieci przywiązania do tradycji oraz stanowią źródło siły i dumy z wrażliwości i postawy przodków.

Warto wiedzieć, że Boże Narodzenie obchodzone jest od IV wieku n.e. Obyczaj tradycyjnej, rodzinnej, uroczystej wieczerzy wigilijnej w Polsce zauważono i zapisano dopiero w XVII w., choć przypuszcza się, że był praktykowany już dużo wcześniej. Najstarsza polska kolęda pt. „Zdrów bądź, Królu Anielski” pochodzi natomiast z 1424 r. Dzielenie się opłatkiem w naszym kraju upowszechniło się dopiero w XVI w., ale w liturgii Kościoła pojawiło się już za czasów Karola Wielkiego. Wzajemne obdarowywanie się prezentami to już powszechna praktyka związana z kultem i życiem św. Mikołaja, biskupa diecezji Bari we Włoszech, który był wielkim jałmużnikiem żyjącym w IV w. To jeden z nowszych zwyczajów świątecznych. Dawniej praktykowali go tylko królowie i wielmoże polscy. Następnie trafił do dworków szlacheckich. Od poł. XIX w. zwyczaj obdarowywania dzieci w Zduńskiej Woli znany był bogatym mieszczanom. Upowszechnili go osadnicy pochodzenia niemieckiego. Oni też przywieźli ze sobą zwyczaj ubierania drzewka świątecznego-choinki.

Ale i nie tak dawno mieszkańcy Zduńskiej Woli po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 r. i internowaniu niektórych spośród nich, z konieczności oderwani od bliskich, nie poddawali się. Byli wśród nich: Zenon Borowski, Roman Jarmuszkiewicz, Jan Brzozowski, Bogdan i Dariusz Gasińscy, Wojciech Gąsior, Mirosław Łeń, Henryk Nebor, Jan Wolicki. Wspominano o tym podczas niedawnego spotkania twórców zduńskowolskiej „Solidarności” w naszym muzeum. Pokazano wówczas cykl satyrycznych kartek świątecznych, zebranych przez Panią Grażynę Barton, które wykonano w więzieniach i miejscach internowania. Są one bolesną ilustracją naszej historii najnowszej. Ale były też, na szczęście w większości, pomyślniejsze Wigilie i Święta. Również dzięki naszym Czytelnikom zgromadzono już sporo o nich informacji oraz pamiątek i nadal czekamy na nowe. Jedną z nich jest np. pozyskane w tym roku XIX-wieczne urządzenie do wypieku opłatków czy zbiór fotografii z różnych okresów ukazujących Święta w naszych domach, szkołach i stowarzyszeniach. Najciekawsza fotografia podarowana przez Pana Jacka Formańskiego ukazuje wieczór choinkowy zorganizowany w tutejszej prywatnej szkole przygotowawczej Emilii Miłoszowej w 1931 r. Do dzisiejszych życzeń świątecznych do szanownych Państwa załączamy również prośbę o kolejne relacje, wspomnienia i pamiątki wigilijne i bożonarodzeniowe.

 

Jerzy Chrzanowski