Jan Pawłowski w świetle niektórych opinii i źródeł nadal pozostaje osobą kontrowersyjną. W czerwcu ub. r., po opublikowaniu wspomnień z czasów okupacji hitlerowskiej w „Kwartalniku Historii Żydów” przez Żydowski Instytut Historyczny, według których m.in. J. Pawłowski został zaocznie skazany na śmierć przez władze powstańczej Warszawy za zdradę i denuncjację obywateli polskich, którzy ponieśli śmierć z rąk faszystów, dowiedziawszy się o ciążących na nim zarzutach zapowiedział, że się do nich ustosunkuje. Obiecał też wyjaśnić sprawę swej współpracy z wywiadem brytyjskim i amerykańskim, za co był sądzony w komunistycznej Polsce i w latach sześćdziesiątych we Francji. Czekając na te wyjaśnienia przypomnijmy, że podczas spotkania w Zduńskiej Woli stwierdził, że pełną jasność spraw otrzymamy po otwarciu archiwów brytyjskich.
Jan Pawłowski był uczniem zduńskowolskiego gimnazjum-obecnego Liceum Ogólnokształcącego im. Kazimierza Wielkiego. Urodził się 23 marca 1923 r. w naszym mieście. W grudniu 1939 r. wysiedlony ze Zduńskiej Woli trafił wraz z rodziną do Warszawy. Działał w konspiracyjnej organizacji „Patronat”, wspierającej jeńców wojennych w obozach i więźniów cywilnych oraz organizującej pomoc dla Żydów. Po wojnie, po krótkim pobycie na Zachodzie, wrócił do Polski. Aresztowany, 5 lat spędził w ubeckich więzieniach. W 1954 r. uciekł z Polski przez zieloną granicę i trafił do Francji. Po studiach politologicznych pracował we francuskim Narodowym Centrum Badań Naukowych oraz prowadził wykłady w College de France. Był delegatem polskiego rządu emigracyjnego we Francji oraz przy Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej i organizacjach międzynarodowych.
Z sukcesem zajął się również handlem zagranicznym. Aktywnie wspierał paryską „Kulturę” oraz polskie środowiska opozycyjne. Jest też malarzem-miniaturzystą. Żoną jego była Anna Sosnowska-Solska, córka znanych aktorów Ireny i Ludwika Solskich.
Do Galerii Niepospolitych Zduńskowolan trafił w tym roku reprezentując w niej środowisko uczniów dawnych zduńskowolskich szkół. Już w czasie nauki w Zduńskiej Woli ujawniły się jego nieprzeciętne zdolności i wybitna inteligencja. Wspiera ideę budowy Pomnika Ucznia w naszym mieście. Jego mama, Irena Pawłowska z Zaleskich, była nauczycielką. Uczyła w szkole początkowej w Krobanowie. Ojciec jego, Franciszek Janusz, był prokurentem, czyli przedstawicielem handlowym międzynarodowych firm w przedwojennej Zduńskiej Woli.
Jerzy Chrzanowski