MUZEUM HISTORII MIASTA ZDUŃSKA WOLA

Pseudonim "Korajmak"

Przypadająca 14 sierpnia br. 68. rocznica śmierci Patrona Zduńskiej Woli św. Maksymiliana Kolbego i zbliżająca się 70. rocznica wybuchu II wojny światowej to dobry moment na przypomnienie działalności naszego rodaka w szeregach Związku Walki Zbrojnej.

Ostatnie znane zdjęcie św. Maksymiliana wyk na pocz. 1940r.Andrzej Makowski-Gąsienica ps. "Janosik", w czasach okupacji kurier ZWZ, opowiedział w 1978 r. redaktorowi Andrzejowi Wernicowi z redakcji "Słowa Powszechnego" o swoim wspólnym pobycie w obozie oświęcimskim z o. Maksymilianem Kolbe. Wtedy po raz pierwszy poszła w świat wiadomość, że o. Kolbe w chwili aresztowania był aktywnym członkiem konspiracji, regularnym zaprzysiężonym żołnierzem ZWZ, czego podobno podczas pobytu w obozie nie ukrywał.

W liście ppłk. inż. Mieczysława Miki ps. "Miecz", "Sław", "Sławomir" skierowanym do redakcji tej gazety po ukazaniu się artykułu na ten temat czytamy: "Artykuł opublikowany w "Słowie Powszechnym" przypomniał mi fakt, że ks. zakonnik Kolbe Rajmund Maksymilian pseudonim "Korajmak" podczas okupacji hitlerowskiej był moim pośrednim podkomendnym w Konspiracyjnym Oddziale Samodzielnym "Federacja" 7 pułku piechoty Legionów ZWZ, którego byłem dowódcą. "Korajmak" od 1 marca 1940 r. pełnił służbę w komórce "melin terenowych" i kolportażu prasy konspiracyjnej Placówki Grodzisk Mazowiecki 7 mojego Oddziału".

Podpułkownik M. Mika w swoim liście nie tylko potwierdził fakt przynależności Maksymiliana Kolbego do ZWZ, ale przytoczył również 3 zachowane w oryginale meldunki odnoszące się do osoby "Korajmaka". Pseudonim ten utworzono z pierwszych sylab nazwiska i dwojga imion: Kolbe Rajmund Maksymilian. Oto treść tych meldunków: "Meldunek nr 1 "Kmicic" 1.03.1940 r. "Korajmak" złożył gwarancję "Burkowi" i "Podhalaninowi". Został zatrudniony w sklepie G.M. 7 jako ekspedient od straganów”. Ppłk M. Mika rozszyfrowuje go następująco: "Kmicic" to szef wywiadu dywersji i sabotażu OSF 7 pp. Legionów ZWZ – kpt. Ignacy Zaborowski, który stwierdził, że 1 marca 1940 r. Kolbe Rajmund Maksymilian złożył przysięgę, którą odebrali: "Burek"-kpt. lek. wet. Marian Zajkowski i "Podhalanin"-mjr Chlebek i został przydzielony do placówki nr 7 w Grodzisku Mazowieckim jako kolporter prasy podziemnej do "melin", czyli punktów jej rozdziału. Meldunek nr 2: "Maniak" 22. 02. 1941 r. "Korajmak" plus 4 ekspedientów ze sklepu G.M. 7 od 17. 02. 1941 r. przebywa w Pawiakowie. "Burek" czasowo wyjechał do straganu "Piast"-"Bystrego". M. Mika rozszyfrowuje to jako: "Maniak"-kolporter Szymaniak-informuje dnia 22 lutego 1941 r., że o. M. Kolbe oraz 4 kolporterów z komórki Placówki Grodzisk Mazowiecki 7 dnia 17 lutego 1941 r. zostali uwięzieni na "Pawiaku". "Burek", czyli kpt. Marian Zajkowski, komendant Placówki Grodzisk Mazowiecki 7 OSF pp. Legionów odskoczył do "meliny" placówki "Piastów" 7 chorążego "Bystrego". Meldunek nr 3: "Burek" 20. 08. 1941 r. "Korajmak" w Obrze 14. 08. 1941 r. odszedł na niebieskie wrzosowiska". Kapitan Zajkowski informował w ten sposób 20 sierpnia 1941 r., iż "Korajmak" został zamordowany w Oświęcimiu-Brzezince 14 sierpnia 1941 r.

Podpułkownik M. Mika cytuje również zachowaną notatkę Komisji Odznaczeń Oddziału Samodzielnego "Federacja" 7 pp. Legionów ZWZ, która zawiera informację, że śp. ks. zakonnik Rajmund Maksymilian Kolbe za okazane męstwo i poświęcenie w służbie został przedstawiony Komendzie Głównej ZWZ do odznaczenia pośmiertnie Orderem Wojennym Virtuti Militari klasy V. Ostatecznie pośmiertnie bł. Maksymiliana Kolbego wyróżniono Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari 22 marca 1973 r.

Powyższe informacje dotyczące konspiracyjnej służby wojskowej św. Maksymiliana Kolbego zostały też przypomniane podczas ostatniego spotkania w muzeum miejskim z Marianem Langnerem z Leszna. O wojennych losach Patrona Naszych Trudnych Czasów przeczytać można także w jego książce pt. "Wielkopolskie drogi O. Maksymiliana Kolbe". Podczas spotkania ze zduńskowolanami M. Langner opowiedział również o zupełnie zapomnianym fakcie przechowywania maszyny drukarskiej i przekazywania meldunków w grobowcu na cmentarzu w Paprotni koło Niepokalanowa przez "Korajmaka".

 

Jerzy Chrzanowski